www.trioda.com
http://www.trioda.com/forum/

Mój pierwszy regen.
http://www.trioda.com/forum/viewtopic.php?f=11&t=29338
Strona 13 z 14

Autor:  staku [ Cz, 30 lipca 2015, 11:53 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

Myślałem też o takiej konstrukcji i na dobrą sprawę, jest ona nawet łatwiejsza do wykonania. Zastopowała mnie rzecz banalna. Nie mogłem znaleźć w okolicy porządnych, kalibrowanych podkładek, a o mniejszej ilości potrzebnego materiału już też wspomniałem. Jak nie patrzeć, to moim celem jest coś w ten deseń: http://www.jogis-roehrenbude.de/Roehren ... oerg-3.htm

Autor:  staku [ So, 1 sierpnia 2015, 20:17 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

22 - 560pF:-). Fotki w poniedziałek.

Autor:  Vic384 [ So, 1 sierpnia 2015, 20:45 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

Czesc
Taka przekladnie tarciowa bedzie raczej trudna do zrobienia w domu. No, jak sie ma precyzyjna tokarke, to inna sprawa. Mimo wszystko latwiej zrobic
10 x przekladnie planetarna na kulkach z lozyska. No I wystarczy "byle jaka" tokarka, byle dzialala.
Pozdrowienia

Autor:  staku [ Pn, 3 sierpnia 2015, 06:25 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

I obiecane fotki. Jaszcze trochę pracy będzie potrzeba przy szczegółach. Na razie brak ograniczników obrotu i w krańcowych położeniach zwiera. Chyba też nie obejdzie się bez przekładni, bo rotor jest dość ciężki i przeważa. Możliwe, że spróbuję dorobić przeciwwagę, to wtedy może być bez przekładni. Pojemność minimalna 22pF, a maksymalna w zależności od ustawienia, można podciągnąć trochę ponad 600pF, jednak to już na granicy styku płytek. Optymalne jest 550pF.

Załączniki:
DSCN0729.JPG
DSCN0729.JPG [ 113.16 KiB | Przeglądane 1774 razy ]
DSCN0733.JPG
DSCN0733.JPG [ 125.87 KiB | Przeglądane 1774 razy ]
DSCN0740.JPG
DSCN0740.JPG [ 109.26 KiB | Przeglądane 1774 razy ]
DSCN0742.JPG
DSCN0742.JPG [ 117.43 KiB | Przeglądane 1774 razy ]

Autor:  Jado [ Pn, 17 kwietnia 2017, 18:27 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

Hey,
Kolego Staszku :-)
Jak tam prace nad regenem?
Temat się tak ciekawie zapowiadał - a dwa lata juz zleciały ;-)
Może i głośnik już gotowy?

Autor:  staku [ Pt, 21 kwietnia 2017, 13:42 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

Witam,
cóż, czasem priorytety się zmieniają... na stole warsztatowym w piwnicy może już grzyby rosną. Dawno dane mi było tam zaglądnąć :(
Projekt zapowiadał się ciekawie, ale w trakcie wyłączono ostatni nadajnik średniofalowy w okolicy i trochę mnie to zniechęciło. Nie oznacza to, że porzuciłem budowę i od czasu do czasu coś tam dłubnę. W skrzynce którą zamierzałem użyć na głośnik zrobiłem zasilacz :). Ze względów bezpieczeństwa użyłem zacisków w bakelicie zamiast mosiężnych co trochę zburzyło mi koncepcję frontu odbiornika. Trzeba od nowa przemyśleć wygląd radia aby się ładnie komponował z zasilaczem.

Już pokazywałem, ale wrzucę jeszcze raz jak to wyszło.
Załącznik:
DSCN2782.JPG
DSCN2782.JPG [ 118.3 KiB | Przeglądane 1028 razy ]
Załącznik:
DSCN2775.JPG
DSCN2775.JPG [ 131.09 KiB | Przeglądane 1028 razy ]


Kto wie, może wpis Kolegi Jado zmobilizuje mnie do działania.

Autor:  Jado [ Pt, 21 kwietnia 2017, 17:30 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

Witam, witam :-)

Jak grzyby jadalne, to może warto do tej piwniczki zaglądnąć? ;-)
Zasilacz to podstawa działań radioamatorskich - skoro już jest i działa, to dobrze było by mu znaleźć zajęcie jakieś :-)
W wypadku dużych napięć, to jednak chyba ważniejsze jest bezpieczeństwo od wyglądu - zresztą bakelit był stosowany od zarania radiotechniki, więc nie ma tutaj żadnego złamania reguł.
Zmiana koncepcji w trakcie robienia to się też często zdarza - gorzej jak trzeba robić wszystko od nowa, bo popełniliśmy jakiś kardynalny błąd - ale im większe doświadczenie, tym mniej takich błędów robimy ;-)
Zaciski mosiężne też pewnie się gdzieś przydadzą- w starych radiach z lat 20-tych prawie każdy element był wyposażony w takie zaciski - transformator, głośnik, agregat, uziemienie, antena...itd.... Coś się znajdzie.

Ja ostatnio też jakby trochę nabrałem chęci do lamp - za sprawą nowego zasilacza, który robię (już jest skończony elektrycznie i mechanicznie, zostały jeszcze prace nad skalowaniem mierników tablicowych i skalami oraz napisami "mosiężnemi").
Jak będzie już całkiem skończony, to postaram się zamieścić relację z budowy :-)

Wróciłem też do doświadczeń z antenami ferrytowymi - nawinąłem cewkę na antenie zrobionej z kubków F-82, czeka jeszcze na nawinięcie druga antena złożona z większych rdzeni pierścieniowych (o nieznanych parametrach) i zobaczymy co z tego wyniknie.
Na razie przetestowałem 3 antenowe rdzenie ferrytowe i nie ma między nimi jakiś kosmicznych różnic - być może jest to też sprawa odbiornika, który ma swoje niedociągnięcia i mogą one przeważać nad parametrami anteny.
Inna sprawa, że na falach średnich (bo na takich robię doświadczenia) mamy do czynienia z dość częstym zanikiem fal i różnice w odbiorze na każdej z testowanych anten bardziej wynikają z owych zaników niż z siły sygnału z samej anteny (zanim zdążę przełożyć antenę i ją podłączyć już stacja zmienia siłę sygnału).
Mimo to - w warunkach warszawskich, w bloku - jestem w stanie odebrać kilkanaście stacji radiowych na odbiorniku o bezpośrednim wzmocnieniu korzystając tylko z anteny ferrytowej.
Tak więc coś się jeszcze na tych średnich dzieje :-) A wczoraj złapałem nawet jakąś polskojęzyczną stację religijną (zdaje się Radio Biblijne czy coś w tym stylu). Ciekawe kto to finansuje i prowadzi?

staku napisał(a):
Kto wie, może wpis Kolegi Jado zmobilizuje mnie do działania.

No - mam taką nadzieję ;-)
Kiedyś był tu jeszcze kolega HaMar i razem we trójkę inspirowaliśmy się wzajemnie w konstrukcjach staroradiowych.
Zauważyłem, że od czasu do czasu muszę zrobić "coś fizycznego" w sensie piłowania, wiercenia, lutowania kabli, itp....co w miarę sprawnie i szybko jest w stanie powstać, bo projekty na komputerze są takie niefizyczne (choć często bardzo czasochłonne).
A urządzenia staroradiowe znakomicie się do tego nadają ;-)
Inna sprawa że człowiek wciąż uzupełnia i poszerza swój warsztat o nowe narzędzia i przyrządy pomiarowe, i czasami ma chęć sprawdzić jak z ich pomocą będzie się daną robotę wykonywało.
Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony z efektów pracy moich nowych narzędzi ;-)
Ty Staszku, też dysponujesz nielichymi technologiami (co wyżej widać w tym wątku) i umiejętnościami, i warto by je od czasu do czasu wykorzystać.
Konstrukcje mogą być coraz piękniejsze :-)

Autor:  kraz [ Pt, 21 kwietnia 2017, 18:36 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

Witam, zasilacz całkiem ładnie wyszedł koledze a co do zacisków to podsyłam fotkę radia z 1925 roku, zaciski bakelitowe zastosowali, a budować coś tam zawsze warto, projekt wspólny, ja nawijałem cewki, pozdrawiam Hieronim.

Załączniki:
DSC09611[1].JPG
DSC09611[1].JPG [ 588.36 KiB | Przeglądane 980 razy ]
DSC09612[1].JPG
DSC09612[1].JPG [ 578.64 KiB | Przeglądane 980 razy ]

Autor:  Bobiq [ So, 22 kwietnia 2017, 14:17 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

To chyba jakiś "szkolny" odbiornik ?:)

Autor:  kraz [ So, 22 kwietnia 2017, 18:11 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

Witam, szkolny to ten na dole :D nad tym na górze trzeba było się trochę napracować :D .

Załączniki:
DSC09625[1].JPG
DSC09625[1].JPG [ 572.97 KiB | Przeglądane 891 razy ]
DSC09630[1].JPG
DSC09630[1].JPG [ 581.79 KiB | Przeglądane 891 razy ]

Autor:  staku [ So, 22 kwietnia 2017, 21:21 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

Jado napisał(a):
A wczoraj złapałem nawet jakąś polskojęzyczną stację religijną (zdaje się Radio Biblijne czy coś w tym stylu). Ciekawe kto to finansuje i prowadzi?
Możliwe, że złapałeś jakąś audycję radia "TWR". Udało mi się ich namierzyć kiedyś przypadkiem na R311. Wytrzymałem do końca audycji i na końcu powiedzieli kto i co nadaje.

Detektor Kraza ładny, też kiedyś sobie coś podobnego wyrzeźbię, ale to kiedyś :wink: . Dzięki za oświecenie w kwestii zacisków.
Jak się tak zastanowić, to w czasie kiedy nic się nie odzywałem coś tam jednak podziałałem.
Załącznik:
DSCN2855.JPG
DSCN2855.JPG [ 1.17 MiB | Przeglądane 865 razy ]
Okazuje się, że 2Ż27Ł doskonale pracuje w miejscu UX-301 :D . Można podpierać się schematami bazującymi na tych lampach. Przetestowałem je w Freshmanie Masterpiece z doskonałym rezultatem, więc może zamiast regena zrobić TRFa? No ba! Ale do budowy tegoż radia kupiłem też 12Ż1Ł. Które lepsze? Regena na nich też zrobiłem i działa fajnie. Zaś dylemat.
Udało mi się nabyć fajne słuchaweczki, toteż parcie na budowę głośnika nieco zelżało.
Załącznik:
DSCN2858.JPG
DSCN2858.JPG [ 1.16 MiB | Przeglądane 865 razy ]


Generalnie przy tego typu zabawch trzeba albo iść nieco na kompromis, albo uzbroić się w sporą dawkę cierpliwości.
Banalny przykład - ogranicznik otwarcia klapy.
Załącznik:
DSCN2860.JPG
DSCN2860.JPG [ 572.57 KiB | Przeglądane 865 razy ]

Takie coś jest nie do kupienia, co zajęło mi sporo czasu aby się o tym przekonać. Koniec końców kupiłem "coś" i dopiero frezer w miarę przystosował to do moich wyobrażeń. Takie durne czasy, że niby wszystko jest, ale jak trzeba coś konkretnego to nic nie ma.

Pozdrawiam
Staszek

Autor:  Jado [ N, 23 kwietnia 2017, 17:36 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

kraz napisał(a):
Witam, szkolny to ten na dole :D nad tym na górze trzeba było się trochę napracować :D .

Witam,
Piękna robota :-) Jak widzę, istnieje podziemny nurt radii kolekcjonerskich (niewidoczny zbytnio na Triodzie) tworzonych przez grono sympatyków dawnej radiotechniki. To już drugi egzemplarz radia kolekcjonerskiego - bardzo dopracowanego wizualnie - jaki widzę.
Czy jest tego więcej?
Jak rozumiem, każdy element został wytworzony ręcznie - jak za dawnych czasów bywało - nie są to dawne, oryginalne elementy?
Kto jest projektantem tych urządzeń? Czy może to wspólny projekt uczestników?
Mam nadzieję, że odbiera tak jak wygląda? ;-)

staku napisał(a):
Jak się tak zastanowić, to w czasie kiedy nic się nie odzywałem coś tam jednak podziałałem.

A widzisz :-)
staku napisał(a):
Możliwe, że złapałeś jakąś audycję radia "TWR". Udało mi się ich namierzyć kiedyś przypadkiem na R311. Wytrzymałem do końca audycji i na końcu powiedzieli kto i co nadaje.

A tak - rzeczywiście tak się na końcu nazwali, bo akurat trafiłem na końcówkę ich nadawania. Potem stacja się wyłączyła.
Czyli jednak można nadawać po polsku na średnich?... Można :-)
Jest też na średnich jakaś stacja anglojęzyczna nadająca (lub retransmitująca) program z Anglii (lub wysp Brytyjskich), która w sposobie prowadzenia przypomina jako żywo dawne radio Luxemburg. Niestety łapię toto tylko na superheterodnie z anteną ramową, a na moim testowym o bezpośrednim wzmocnieniu już nie. Może kwestia selektywności, bo to niedaleko końca skali, a tam mamy ruską, silną stację która prawdopodobnie zagłusza ową angielską stację.

staku napisał(a):
Udało mi się nabyć fajne słuchaweczki, toteż parcie na budowę głośnika nieco zelżało.

Słuchaweczki zacne - wyglądają jak przedwojenne, ale kabel coś za nowy ;-) Chyba, że był wymieniany?
Ja mam bardziej współczesne słuchawki radiotelegrafisty, kupione z demobilu wojskowego - ale grają jak ta lala :-) Czułe bardzo.
Jedyny mankament tych słuchawek to to, że po pewnym czasie uszy zaczynają boleć od bakelitu :?
Toteż ostatnio podłączyłem Irysa jako wzmacniacz do mojego testowego odbiornika - jest wygodniej i można w razie czego podkręcić głośnością, jeśli stacja jest cicha.
Tak więc zacny głośnik też może mieć zastosowanie ;-)

staku napisał(a):
Generalnie przy tego typu zabawach trzeba albo iść nieco na kompromis, albo uzbroić się w sporą dawkę cierpliwości.
Banalny przykład - ogranicznik otwarcia klapy.

No - jak sam sobie czegoś nie zrobisz, to trudno o gotowca, który by podpasował. A zakłady nie chcą się bawić w nietypowe, jednostkowe zamówienia - stąd widać ogłoszenia o nawinięcie cewek wzbudzenia głośników drutem 0,07, dorobienie jakiś detali, gałek, itp....
Czasami problem jest w tym, że dawnych materiałów, z których można by coś zrobić brakuje - dobrego bakelitu, trolitu, preszpanu, drutów w bawełnie, lic...itd, itp....
Ale jak kolega Hieronim pokazał - jak się chce, to można? Można ;-)

Autor:  staku [ N, 23 kwietnia 2017, 18:52 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

Jado napisał(a):
Słuchaweczki zacne - wyglądają jak przedwojenne, ale kabel coś za nowy ;-) Chyba, że był wymieniany?
Hej!
No słuchawki to muszę sam przyznać, że był to strzał stulecia :D . Pozbywający się twierdził, że są NOS i chyba nie ściemniał, z tym, że na mój gust są już powojenne. Wszystko sprawia wrażenie, że pochodzi z jednej fabryki i tego samego czasu.
Załącznik:
DSCN2859.JPG
DSCN2859.JPG [ 778.25 KiB | Przeglądane 811 razy ]


Bardzo jestem ciekaw radii pokazanych przez Kraza. Faktycznie, niewiele o tych projektach wiadomo a szkoda. No chyba, że trzeba być członkiem jakiejś grupy. Mnie szczególnie zainteresował agregat z tego detektora. Jak był robiony? Pomyślałem i odnalazłem w piwnicy szczątki Detefonu który kiedyś wykopałem jak jeszcze szwendałem się z wykrywką. Jest w tych szczątkach agregat i może uda się go reanimować, albo chociaż rozebrać i podpatrzeć. Przy okazji znalazłem zapomniany materiał nadający się na front takiego detektorka.
Załącznik:
DSCN2873.JPG
DSCN2873.JPG [ 328.25 KiB | Przeglądane 811 razy ]

Wygląda od spodu jak tekstolit na papierze a druga strona czarna błyszcząca.

Pozdrawiam
Staszek

Autor:  kraz [ N, 23 kwietnia 2017, 19:30 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

Witam, słuchawki kolegi staku to chyba wojenny produkt, a trafiają się jeszcze stany magazynowe ale to nie u nas, trzeba by szukać na rynku niemieckim, u nas to same śrumpki można dostać, co do radyjka to jest wspólny projekt polskiej grupy GFGF , tych radyjek takich samych powstało 10 szt i przy takim projekcie już trzeba iść na kompromisy, i części zamawiać u drobnych rzemieślników lub kupować już gotowe tak jak gniazdka radiowe, ale pomysły były czerpane z dawnych elementów i z dawnych radyjek, ale jak by ktoś chciał robić indywidualnie to nic trudnego, trudność sprawia tylko dostępność maszyn, przy takich projektach trzeba być tokarzem i mieć tokarkę, być stolarzem i mieć frezarkę, heblarkę i pilarkę, ślusarzem i mieć wiertarkę stołową i wiele innych narzędzi no i chęci :D , przydaje się filozofia "przyda się" co do niektórych materiałów, nie są to tanie rzeczy, (ja żeby dorobić nakrętkę kupiłem gwintownik za 80 zł)przepraszam ale coś więcej napiszę w tygodniu i porobię trochę fotek, po prawo oryginał a po lewo toczyłem już sam ale nie mam czasu dopracować bo jest parę drobnych kosmetycznych błędów, pozdrawiam Hieronim.

Załączniki:
DSC09631[1].JPG
DSC09631[1].JPG [ 592.18 KiB | Przeglądane 797 razy ]
DSC09632[1].JPG
DSC09632[1].JPG [ 585.83 KiB | Przeglądane 797 razy ]

Autor:  Locutus [ N, 23 kwietnia 2017, 19:55 ]
Tytuł:  Re: Mój pierwszy regen.

staku napisał(a):
Hej!
No słuchawki to muszę sam przyznać, że był to strzał stulecia :D . Pozbywający się twierdził, że są NOS i chyba nie ściemniał, z tym, że na mój gust są już powojenne. Wszystko sprawia wrażenie, że pochodzi z jednej fabryki i tego samego czasu.


Słuchawki faktycznie fajne.
Podejrzanie współcześnie wygląda mi izolacja na wewnętrznych przewodach. Przy wejściu do słuchawek zamiast oplotu jest termokurczka ? :shock:

staku napisał(a):
Pomyślałem i odnalazłem w piwnicy szczątki Detefonu który kiedyś wykopałem jak jeszcze szwendałem się z wykrywką.
Staszek


To dopiero można nazwć "strzał stulecia" :lol:

Strona 13 z 14 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/